Na wstępie; najgorzej w sumie to zacząć, bo potem pójdzie z górki(mam nadzieję). Może zacznę od tego, co mnie nakłoniło to tego bloga, a może powinnam raczej powiedzieć ,,kto" mnie namówił. Mogę śmiało stwierdzić, że wiele(o ile nie wszystko) zawdzięczam mojej kochanej przyjaciółce, która potrafi przemowić mi do rozumu i czasami nawet dać porządne kazanie,bo gdyby nie ona, byłoby naprawdę kiepsko ze mną....Więc tak, dziekuję bardzo:** A wracając, nie mam jakiegoś konkretego planu na tego bloga; pewnie większość będzie na spontanie, ale mam nadzieję, że chociaż komuś przypadnie do gustu...W mojej głowie mam wizję z mnóstwem zdjęć, piosenek, ciekawych filmikow, książek, które wyjątkowo przypadły mi do gustu i pewnie wiele innych rzeczy...A dlaczego ze zwykłego zeszytu w kratkę postanowiłam przenieśc się online? Głównie chyba dlatego, że tutaj ktoś może poczytać moje myśli, może mamy podobne problemy, z którymi niekoniecznie dajemy sobie radę;bo prawda jest jednak taka, że nasz zeszyt jest ściśle tajny i nikt nigdy nie zajrzy do środka oprócz nas samych. Więc czy jest sens bardziej zagłębiać się w przygodę z pamiętnkiem czy dziennikiem? Każdy ma inne zdanie-moje jest własnie takie... Tytuł bloga- dość specyficzny i bardzo dużo mi mówi. ,,Ona była huraganem''? Można by rzec, że nie ma w tym nic specjalnego, ale dla mnie wiąże się z tym wiele. Kilka lat temu sama byłam takim huraganem; wiecznie zabieganym, niewiedzącym, czego chce od życia... Środowisko i ludzie nas wychowują i mnie wychowały tak, że już nie jestem tym huraganem, tylko dziewczyną, która często upada, wciąż nie ma tyle pewności siebie, ale zaczyna stawiać wolne, lecz stabilne kroki po tym świecie. I mam nadzieję, że te kroki będą coraz szybsze i dzięki temu blogowi stanę się bardziej pewna siebie...
Do zobaczenia
Hemmx :)
Sunrise Avenue-Welcome To My Life
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz